Zbieramy materiały

Nieustająco poszukujemy materiałów - dokumentów, zdjęć, wspomnień... W ciągu kilku dni wykonujemy kopie, zwracając oryginalne pamiątki właścicielom. Jeśli jesteś w posiadaniu interesujących materiałów - prosimy o kontakt!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Zobacz też

co nowego w galerii:


Strona istnieje dzięki życzliwości i społecznej pracy autorów tekstów

POLECAMY



Strona główna • Autorzy • Marzena Kubacz
Marzena Kubacz
Powiatowe Koło PZN w Wołominie
Historia - PRL
Wpisał Marzena Kubacz   

Początki wołomińskiego Powiatowego Koła PZN sięgają roku 1947, kiedy to pan Roman Gołębiowski, niewidomy prasowacz w szwalni „Jutrzenka”, mieszczącej się na rogu ulic Kościelnej i Mickiewicza w Wołominie, założył Związek Pracowników Niewidomych i Słabowidzących.

Było to wkrótce po zjednoczeniowym zjeździe regionalnych stowarzyszeń niewidomych w Chorzowie w 1946 roku, podczas którego powołano do życia Związek Pracowników Niewidomych Rzeczypospolitej.

Działalność pana Romana Gołębiowskiego, który podejmował wysiłki, aby niewidomi mieli zapewnioną stałą pracę oraz powszechny dostęp do nauki, wyprzedziła o kilka lat powstanie ogólnopolskiej organizacji zrzeszającej osoby niewidome i tracące wzrok. W czerwcu 1951 roku ponownie odbył się zjazd zjednoczeniowy, na którym doszło do połączenia Związku Pracowników Niewidomych RP i Związku Ociemniałych Żołnierzy w ogólnokrajową organizację pod nazwą Polski Związek Niewidomych. Kilka lat później wykształciły się struktury Związku: w województwach powstały Okręgi PZN, a na terenie powiatów – Koła, których celem działania stała się pomoc niewidomym i słabowidzącym oraz ich bliskim, a także edukacja, znajdowanie pracy, integracja, leczenie i rehabilitacja niewidomych.

Więcej…
 
Prałat
Ludzie - Życiorysy
Wpisał Marzena Kubacz   

Ksiądz Jan Sikora (ur. 1921)

Parafia

Najstarszy kościół parafialny w Wołominie pw. Matki Bożej Częstochowskiej swój dzisiejszy kształt architektoniczny, wystrój i wyposażenie wnętrza oraz dekorację malarską zawdzięcza księdzu Prałatowi Janowi Sikorze, długoletniemu proboszczowi tej parafii.

Ksiądz Prałat przyjechał do Wołomina latem 1962 r. Miał wtedy 41 lat i dwunastoletni staż pracy w Kościele. Zastał świątynię w Wołominie w stanie surowym, niedawno odbudowaną po zniszczeniach wojennych.

Zapewne żyją jeszcze w Wołominie mieszkańcy, którzy pamiętają, jak w sierpniu 1944 r. Rosjanie zburzyli część wieży przedwojennego kościoła, a we wrześniu Niemcy, wycofując się z Wołomina, wysadzili w powietrze pozostałą jej część. Wieża upadając, swoim ciężarem przygniotła kościelną nawę. 27 sierpnia 1949 r., wokół pozostałych w tym miejscu gruzów, przeszli w procesji żałobnej mieszkańcy miasta, prowadzeni  przez księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który wówczas wizytował parafię. Dwa lata później, w 1951 r. kościół został podniesiony z ruin. Stało się to w okresie działalności drugiego powojennego wołomińskiego proboszcza,  ksiedza Mieczysława Grabowskiego. Autorem projektu architektonicznego świątyni był inż. Stanisław Leon Marzyński (1904-1992). 26 sierpnia 1953 r. do wnętrza kościoła powrócił cudownie ocalony w czasie wojny obraz Patronki - Matki Bożej Częstochowskiej, ufundowany jeszcze na początku XX w. przez księdza Jana Golędzinowskiego. 11 października 1953 r. kościół został poświęcony. Parafia zaczęła nowe życie.

Więcej…
 
Wspomnienie Zbigniewa Sudolskiego
Ludzie - wspomnienia
Wpisał Marzena Kubacz   
?Odpowiedź na pytanie jak wygladało miasto w oczach siedmioletniego dziecka jest wręcz nieosiągalna, nakładają się bowiem na ten obraz różne warstwy wspomnień, przeżyć i doznanń z późniejszych lat. Oddzielenie tych warstw tylko do pewnego stopnia jest możliwe.
Centrum kilkunastotysięcznego wówczas miasta skupione było między torami kolejowymi od północnego zachodu a polami, torfowiskami i lasem Nasfetera od strony południowej, dokąd docierała biegnąca przez środek miasta, prostopadła do torów kolejowych ulica Długa, później Legionów, Armii Ludowej i ponownie dziś nazywana ulicą Legionów. Z arterią tą krzyżowała się druga długa ulica biegnąca od wschodu na zachód, równoległa do torów kolejowych, zwana ulicą Wileńską (potem Paplińskiego). Od ulicy Legionów odchodziły w kierunku wschodnim ulice: Kościelna (później Kasprzaka), 11 Listopada, Sienkiewicza, Polna, Lipińska, Traugutta, 3 Maja (dziś 1 Maja) i, w kierunku zachodnim, ulica Warszawska, dalszy ciąg Wileńskiej, Ogrodowa i Lipińska. Ośrodkiem handlu był Rynek między ulicami Kościelną, Fabryczną i 11 Listopada. Na Rynku od strony ulicy Kościelnej wznosiły się drewniane, pomalowane na zielono hale targowe, w których zgodnie z ich przeznaczeniem sprzedawano głównie mięso. 
Więcej…
 


 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack