Zbieramy materiały

Nieustająco poszukujemy materiałów - dokumentów, zdjęć, wspomnień... W ciągu kilku dni wykonujemy kopie, zwracając oryginalne pamiątki właścicielom. Jeśli jesteś w posiadaniu interesujących materiałów - prosimy o kontakt!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

w Wołominie:

Zobacz też

co nowego w galerii:


Ostatnie komentarze

RSS

Strona istnieje dzięki życzliwości i społecznej pracy autorów tekstów

POLECAMY


Wkrótce

Naszą witrynę przegląda teraz 32 gości 

Użytkowników : 136
Artykułów : 377
Zakładki : 10
Odsłon : 307106

Strona główna
Dawny Wołomin
Wołomin jest jednak starszy!
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisany przez Jarosław Stryjek   

Jesteśmy bliżej prawdy! Jednak Wołomin, jako miasto, jest trochę starszy niż dotąd myśleliśmy. Choć w tekście z 2003 r. p.t., "Niechciane miasto" poddałem w wątpliwość aby miasto uzyskało prawa miejskie w 1919 r., to obecnie dzięki skromnej notatce w dzienniku Głos z 1917 r. uzyskałem niejako potwierdzenie swoich przypuszczeń. Wołomin został podniesiony do rangi miasta prawdopodobnie pod koniec 1916 roku lub w styczniu 1917 r.

dawny Wołomin

 
Przyjaciel żony wyrzuca męża z pędzącego pociągu
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisany przez Łukasz Rygało   

 
Kierownik szkoły powszechnej bluźniercą
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisany przez Łukasz Rygało   

dawny Wołomin

 
Babskie rozruchy we wsi Nowe Lipiny
Wycinki - Inne
Wpisany przez Łukasz Rygało   


dawny Wołomin

W swoim czasie, gdy została utworzona parafja Wołomin, po wydzieleniu z parafji Kobyłki, powstała kwestja założenia cmentarza parafjalnego. Odpowiedni teren został wydzielony we wsi Nowe Lipiny, jednak władze, rozpatrując plany i projekty cmentarzyska, po upływie roku prawie od chwili przedłożenia projektów, nie zatwierdziły ich, motywując decyzję względami sanitarnemi.

Zniecierpliwiona oczekiwaniem decyzji ludność postanowiła jednak, wbrew zakazowi grzebać zmarłych na nowym cmentarzu. Skorzystano więc z pierwszej okazji i dn. 18 marca 1925. demonstracyjnie urządzono pogrzeb Kazimiery Mączewskiej.

 
Klub sportowy "Makabi"
Wycinki - Inne
Wpisany przez Szmuel Firowicz   

Przyjaciele z klubu sportowego ”Makabi” pozostają w moich wspomnieniach, które są jak sen o przebojowej młodzieży. Klub wniósł wiele radości w życie młodzieży żydowskiej w Wołominie. Pamiętam, jak 29 maja 1929 roku siedzieliśmy grupą przyjaciół w biednym i ciemnym pokoju, i rozmawialiśmy o melancholii i nudzie dręczącej młodzież naszego sztetla. Rozmowa przerodziła się w pomysł założenia klubu sportowego, który byłby dostępny dla wszystkich młodych ludzi w miasteczku. Inicjatorami byli: Izrael Grasinger i Izrael Lichtman oraz CH. Kwer (Cześć jego pamięci).

dawny Wołomin

 
BENE MERITUS - Ksiądz Prałat Jan Sikora (29.08.1921 – 17.08.2011)
Ludzie - Życiorysy
Wpisany przez Marzena Kubacz   

„Jako mały chłopiec chciałem zostać księdzem, a potem oficerem.
Zostałem i księdzem i oficerem.”

Kościół

„Ta świątynia to żywa historia Rzeczypospolitej, od Chrztu Polski po powołanie Karola Wojtyły na Papieża. Dzieci winny zaczynać naukę historii od zapoznania się z tymi freskami. Ich powstanie to wielka zasługa parafian i księdza Prałata Jana Sikory” - powiedział ksiądz Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź podczas pobytu w Wołominie w 2006 roku.

Najstarszy kościół parafialny w Wołominie pw. Matki Bożej Częstochowskiej swój dzisiejszy kształt architektoniczny, wystrój i wyposażenie wnętrza oraz dekorację malarską zawdzięcza księdzu Prałatowi Janowi Sikorze, długoletniemu proboszczowi tej parafii.

Ksiądz Prałat przyjechał do Wołomina 18 czerwca 1962 roku. Świątynię w Wołominie zastał w stanie surowym, niedawno odbudowaną po zniszczeniach wojennych. Zapewne żyją jeszcze w Wołominie mieszkańcy, którzy pamiętają, jak w sierpniu 1944 roku Rosjanie zburzyli część wieży przedwojennego kościoła, a we wrześniu Niemcy, wycofując się z Wołomina, wysadzili w powietrze pozostałą jej część. Wieża upadając, swoim ciężarem przygniotła kościelną nawę. 27 sierpnia 1949 roku, wokół pozostałych w tym miejscu gruzów, przeszli w procesji żałobnej mieszkańcy miasta, prowadzeni przez księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który wówczas wizytował parafię. Dwa lata później, w 1951 roku, mury kościoła zostały podniesione z ruin. 11 października 1953 roku kościół został poświęcony; do jego wnętrza powrócił cudownie ocalony w czasie wojny obraz Patronki - Matki Bożej Częstochowskiej, fundacji pierwszego wołomińskiego proboszcza, księdza Jana Golędzinowskiego. Parafia miała zacząć nowe życie.

 
Miron Paweł Cichecki
Ludzie - Życiorysy
Wpisany przez Anna Wojtkowska   
"Boże, jak ten czas szybko zleciał
i jak wiele pozostało po nim
historycznych, osobistych i rodzinnych wspomnień"
M. P. Cichecki

Odszedł 22 listopada 2010 roku
Miron Paweł Cichecki
zasłużony, honorowy obywatel miasta Wołomina 

Taką wiadomość mieszkańcy Wołomina przekazywali sobie przez kilka dni. Przystawali pod "drzewem pamięci" przy ulicy Kościelnej róg Legionów, by przeczytać nekrolog informujący o dacie śmierci i dacie uroczystości pogrzebowych, a nade wszystko informacje o CZŁOWIEKU, który w 2005 r. otrzymał tytuł "Honorowego Obywatela Wołomina". Wówczas znalazł się wśród takich osobistości jak: Józef Piłsudski, Henryk Konstanty Woyciechowski, Władysław Korsak, Edward Śmigły Rydz, ks. Jan Sikora i ks. abp Sławoj Leszek Głódź.

 
Czesław Zygmunt Trzciński (19.07.1930 - 13.09.2010)
Ludzie - Życiorysy
Wpisany przez Anna Wojtkowska   
"Bogu na chwałę, ludziom na ratunek"

Minął rok od śmierci Zygmunta , a rodzina nadal nie może uwierzyć, że tak już będzie zawsze. Miał osiemdziesiąt lat i swoich bliskich, do kochania: żonę Zdzisławę, dzieci: Jolę i jej męża Andrzeja, Andrzeja i jego żonę Beatę oraz Agatę i jej męża Ireneusza, a szczególnie wnuki: Łukasza, Annę, Kamila, Paulinę, Tomka, Artura, Karolinę i Michała, którzy byli jego radością i dumą, a którymi nie zdążył się w pełni nacieszyć i napatrzeć jak rosną, zdobywają sukcesy zawodowe, zakładają swoje rodziny...Pożarnictwo było jego pasją, to ono dotychczas pochłaniało go bez reszty, w jego przypadku "bez reszty" to "Bogu na chwałę, ludziom na ratunek". Służbę innym uważał za swój pierwszy obowiązek. A gdy przeszedł na zasłużoną emeryturę cieszył się z każdej chwili spędzonej z rodziną. Jednak niedługo nadszedł czas choroby. Nigdy nie sądził, że tak bezwzględnie rak wkroczy w jego życie. I poddawał się posłusznie wszystkim działaniom leczniczym, nie tracił nadziei ani uśmiechu...

Urodził się 19 lipca 1930 r. w Jagodnem k/Garwolina w chłopskiej rodzinie Jana i Józefy z d. Winek, miał braci: Konstantego, Jana i Aleksandra.

 
Żyd zatrzymał ekspress na linji Moskwa - Warszawa - Paryż
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisany przez Łukasz Rygało   
dawny Wołomin

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 20
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack